niedziela, 16 grudnia 2012

Musujące kule do kąpieli

Hej dziewczynki :) Jak wiecie niedawno kupiłam kilka półproduktów kosmetycznych i eksperymentuję ^^ Szampon jest już zrobiony, użyty ale o nim napiszę jeszcze jak bardziej go sprawdzę bardziej ;) wczoraj zrobiłam swoje pierwsze kule do kąpieli.







Kule jak kule, trochę płaskie ;D Na zdjęciu na dole jest jedna kulka natomiast u góry położyłam jedną na drugiej. Zbyt ładne to one nie są no ale działanie ich się nie zmienia ;) Następnym razem wyjdą ładniejsze :)

Skład:
-250g sody oczyszczonej
-100g kwasku cytrynowego
-2ml olejku eterycznego
-ok 10ml oleju roślinnego
-trochę wody w spryskiwaczu

Można dodać trochę skrobi dzięki czemu będą one unosić się na wodzie.
Można dodać do nich trochę barwnika spożywczego, żeby miały ładny kolor :)

Muszę przyznać, że ja albo dodałam za dużo wody albo po prostu w kuchni miałam za ciepło bo po ulepieniu kulek one rosły i się rozpływały na folii ;) później dodałam na oko trochę sody i włożyłam do lodówki. Masa była mięciutka i napompowana a przy ugniataniu znowu twardsza i zbita. No cóż, miałam trochę z tym problemów ale w końcu zrobiłam jakoś te "kule" i schowałam do lodówki. Po paru minutach stały się twarde :) Jako, że są one eksperymentalne jestem z nich zadowolona, następnym razem będzie lepiej ;)

Po użyciu takich kul skóra jest natłuszczona. Zapach olejków eterycznych unosi się w powietrzu podczas kąpieli więc można się zrelaksować :)

24 komentarze:

  1. Jakie fajnie kule :)
    Szkoda, że ja nie mam czasu na takie eksperymenty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypominają bezy:) Świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mojej mamie też przypominają bezy ;)

      Usuń
  3. Świetny pomysł :) też kiedyś muszę spróbować, bo te z Biedronki bardzo lubię. Również dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sympatycznie wyglądają :) też byłabym z siebie dumna gdybym takie cuda sama zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie!! już myślałam ze bezy zrobiłaś. ;0

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się przymierzam do zrobienia lawendowych kul do kąpieli, ale jakoś chyba nam nie po drodze ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. a ty zdolna bestio;-)
    super!
    Pozdrawiam i zapraszam do wzajemnej obserwacji Ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. brzmi fajnie:) na pierwszy rzut oka myślałam, że na zdjęciu są piguły śnieżne:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sympatycznie wyglądają te kule:) Podobają mi się takie eksperymenty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także dołączyłam do Twoich obserwatorów:) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  11. swietny pomysl!!!- ja jeszcze nigdy takich kul nie robilam:)))) masz racje to dopiero pierwsze proba i nastepnym beda jeszcze lepsze:)))))))))))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bezowe kule :) Dla mnie pewnie w ogóle by nie wyszły, więc nie masz co się przejmować kształtem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś otagowana :)
    http://lov3lynails.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, są świetne! oddawaj ;D obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie, proste i tanie półprodukty, ogólnodostępne - dobry motyw jeśli ktoś ma sporo czasu i chęci, no i trzeba mieć zdolności, których zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie Ci wyszły. Może ja też spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga :)
Z reguły odwdzięczam się tym samym, proszę jednak o zostawianie adresu bloga bo nie zawsze da się go odnaleźć ;p
Spamy nie są mile widziane.!

Buziaki ;*